Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stosiki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stosiki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 listopada 2015

Jesienny stosik nowości!


Kupowanie nowych książek to jedna z największych przyjemności, jakie może spotkać każdego książkoholika. Patrzenie z zachwytem w oczach na ciągle rozrastającą się biblioteczkę, wyszukiwanie najkorzystniejszych promocji, wielogodzinne buszowanie po księgarniach i antykwariatach, wracanie z nową zdobyczą z nawet najmniejszych zakupów...

sobota, 27 grudnia 2014

Świąteczny stosik w bieli :)

Witajcie!

Święta, święta i po świętach - słowa słynnego powiedzenia zna chyba każdy. Trudno się z nim nie zgodzić. Te trzy cudowne dni upłynęły mi nie wiadomo kiedy, a porównując je z czasem, który trzeba było przeznaczyć na ich przygotowanie, można zastanowić się o co tak naprawdę tyle zachodu. Jednak tegoroczne Boże Narodzenie było w moim wypadku naprawdę wyjątkowe, spędzone w rodzinnym gronie, w miłej atmosferze, z mnóstwem pysznych potraw na stole, śmiechem i rozmowami. Po prostu wymarzone <3 W tym roku pod choinkę zażyczyłam sobie wyłącznie książki, a skutkiem tego postanowienia jest poniższy obrazek. hahaha jak widać moja rodzina była wyjątkowo konsekwentnie podeszła do wyznaczonego jej zadania :D A więc zaczynajmy!



Lewy stosik od góry:
1. "Miasto z lodu" Małgorzata Warda - słyszałam wiele zachwytów nad książkami z klubu "kobiety to czytają", więc chętnie zobaczę co w trawie piszczy. Zapowiada się wyśmienita lektura, a ta zimowa okładka... po prostu CUDO <3
2. "Lekko stronniczy - jeszcze więcej" Włodek Markowicz i Karol Paciorek - chłopaków z Lekko Stronniczy oglądam już nie pamiętam od kiedy i z bólem serca przyjęłam wiadomość, że po 1000 odcinkach postanowili swój program zakończyć. Tak więc, obok ich książki także nie mogłam przejść obojętnie.
3. "Bóg zawsze znajdzie Ci pracę" Regina Brett - wiecie, że książką "Bóg nigdy nie mruga" jestem wprost zachwycona, a teraz kolejne dwie czekają na przeczytanie. Może jakiś maraton? :3
4. "Zniszcz ten dziennik" Keri Smitch - nie jestem fanką niszczenia książek i tę także najchętniej po prostu postawiłabym na półce, żeby ładnie wyglądała, ale te polecenia w środku tak kuszą! Już nie mogę się doczekać, aż zabiorę się do pracy :)
5. "W śnieżną noc" Lauren Myracle, Maureen Johnson, John Green - co tu dużo mówić. Kiedy dowiedziałam się, że tę książkę na pewno znajdę pod choinką nie posiadałam się z radości. Green to Green i więcej chyba nie potrzeba wyjaśniać ;)
6. "Jeździec miedziany" Paullina Simons - tę książkę co prawda dostała moja mama, ale w stosiku postanowiłam ją umieścić, bo też mam zamiar po nią sięgnąć. Na pewno nie w najbliższej przyszłości, ale kiedyś. Romanse historyczne, bo tym właśnie sądząc po opisie jest ta książka, to zupełnie nie moja bajka, ale jak mojej mamie się spodoba, to czemu nie?


Prawy stosik od góry:
7. "Baśnie braci Grimm dla dorosłych i młodzieży. Bez cenzury" Philip Pullman - kiedy pierwszy raz zobaczyłam ten tytuł, moja wyobraźnia od razu zaczęła pracować podsuwając coraz to nowe pomysły z Gosiarellowego "True story". Czyżby była to ich wersja papierowe? Okazuje się że nie, ale w sumie nie robi mi to wielkiej różnicy, gdyż wszelkiego rodzaju baśnie po prostu kocham <3
8. "Więzień labiryntu" James Dashner - na tę serię miałam ochotę już od dawna, ale jako, że nienawidzę filmowych okładek, zażyczyłam sobie tę normalną. No i jest! Już nie mogę się doczekać lektury ;)
9. "Mechaniczny anioł" Cassandra Clare - jak głosi okładka, jest to prequel "Darów Anioła". Nie wypada nie znać, zwłaszcza jeśli chodzą słuchy, że "Diabelskie Maszyny" są nawet lepsze ^^ Mam tylko problem z okładką, bo mimo iż te polskie bardzo mi się podobają (oczywiście oprócz DA, bo tamte są wprost okropne :p) to inne książki Clare mam w tych amerykańskich i nie chcę, aby DA i DM "gryzły się" na półce. Ale w końcu to treść się liczy, prawda?
10. "Endgame. Wezwanie." James Frey - niewiele się nasłuchałam o tej serii, ale pierwsze recenzje mówią, że jest naprawdę dobra. Ciekawe jak to będzie ze mną, muszę jednak przyznać, że ta opalizująca na złoto okładka jest piękna :3
11. "Szklany tron" Sarah J. Maas - tyle zachwytów, tyle pochlebstw i dobrych słów, że taka oryginalna, że wciągająca, że niesamowita. W końcu i ja mogę po nią sięgnąć. Po tym wszystkim spodziewam się czegoś genialnego. Mam nadzieję, że się nie zawiodę ;)

Ufff i dotrwałam do końca. A nie mówiłam, że książek będzie dużo? Ale broń Boże nie narzekam! W końcu mogę powiedzieć, że mam co czytać xD Mam nadzieję, że Wam się podobało. Teraz nadrabiam książkowe zaległości, więc na recenzje tych trochę chyba poczekacie, ale patrząc na ten stosik stwierdzam, że naprawdę warto :) A żegnam Was jednym ze zdjęć z mojej "książkowej sesji" ;) Coś czuję, że zakładka "Autorka" zyska nową, zimową odsłonę :D


Do napisania!
Ola

wtorek, 12 sierpnia 2014

Wakacyjny stosik!

Witajcie kochani!

Grecja, słońce, woda, plaża, piękne widoki i przyjaciele - to przepis na najlepsze kolonie w życiu. Niestety wszystko co dobre, szybko się kończy i nim się obejrzałam już trzeba było pakować walizki i wracać do domu. A tutaj po 30 stopniowych upałach nie zostało nawet śladu. Polska przywitała mnie wiatrem, deszczem i zimnem na dworze, ale to nie znaczy, że mój optymizm i motywacja do działania ulotniły się razem z dobrą pogodą. W końcu we wszystkim można znaleźć jakieś pozytywy, a w tym wypadku jest to mnóstwo czasu na czytanie i porządki na półkach! Mam także do nadrobienia całe mnóstwo recenzji, a czasu coraz mniej, bo w sobotę czeka mnie kolejny tygodniowy wyjazd - tym razem do Opola :)

Dzisiaj za to mam dla Was stosik! Stosik nietypowy, bo nie są to moje plany na najbliższe dni, choć kilka takich książek się znajdzie, nie są to także moje książkowe zdobycze, choć nie zaprzeczam, że jednej nowości można się tutaj dopatrzeć. Są książki przeczytane, planowane, z biblioteki, pożyczone, a także te nowe. Jednym słowem - kompletny chaos, ale o dziwo, bardzo mi się podoba ;) Tak więc, zapraszam do podziwiania!


Od góry (tzn. pod kapeluszem i okularami, które dałam, aby klimat był bardziej wakacyjny ^^) :

1. Zniewolenie Carrie Jones - jak widać pozycja z biblioteki, już przeczytana. Recenzja wkrótce
2. Zieleń szmaragdu Kerstin Gier - finał "Trylogii czasu", także z biblioteki. Dwa poprzednie tomy mnie nie zachwyciły, ale nie mam w zwyczaju zostawiać niedokończonych serii, więc trzeci tom mimo wszystko przeczytam.
3. Upadli Lauren Kate - tak jak dwie powyższe, pozycja z biblioteki. Co prawda już przeczytana, ale nie wiem kiedy pojawi się recenzja, ponieważ najpierw chcę napisać te starsze i bardziej zaległe ;)
4. Książę mgły Carlos Ruiz Zafón - ahhh mój mistrz nad mistrzami, tym razem sięgnęłam po jego debiut. Książka ciekawa, idealna na wakacje, a także dzięki małym rozmiarom - na podróż. Recenzja na dniach :)
5. Drzewo migdałowe Michelle Cohen Corasanti - jedyna nowość w mojej biblioteczce, ale za to jaka! Nagroda w konkursie u Weroniki. Chciałam przeczytać ją już od dnia premiery i już nie mogę się doczekać, aż po nią sięgnę :3
6. I wciąż ją kocham Nicholas Sparks - Ostatnia piosenka bardzo mi się podobała i w końcu przyszła pora na kolejną książkę tego autora. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się ją przeczytać ;)
7. Gorączka Dee Shulman - pożyczone od koleżanki, przeczytane podczas koloni (głównie na plaży), a recenzja mam nadzieję, że wkrótce :)

I to by było na tyle. Mam nadzieję, że spodobały Wam się moje wakacyjne "zdobycze". Recenzja planowana już jutro, ale jeszcze zobaczę jak to wyjdzie. Trzeba być dobrej myśli ;) A co wy najbardziej lubicie czytać w wakacje?

Pozdrawiam Was serdecznie :*
Ola

poniedziałek, 5 maja 2014

Stosik majowy!

Witajcie kochani!

Nadrabianie zaległości z recenzjami to nie taka prosta sprawa, zwłaszcza jeśli nie ma się ani czasu, ani weny, a w kolejce ustawiają się kolejne książki. Jak na razie nie ma się co przejmować, powoli sobie radzę, ale w dzisiejszym poście postanowiłam zrobić coś, czego nie było na tym blogu już od bardzo dawna (hmm.... od lutego?) a za czym ja szczerze się stęskniłam :) Dzisiejszy stosik nie jest co prawda zbyt duży...ale co tu się dziwić skoro Targi tuż tuż, wiec wypadałoby trochę swoje wydatki ograniczyć, a i od wizyt w bibliotece muszę się jak na razie powstrzymywać, bo nauki dużo, a stosy nieprzeczytanych książek na półkach rosną i w ogóle się nie zanosi, aby w ostatnim czasie coś miało się zmienić ;) Jednak, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, ponieważ jeśli teraz trochę przystopuję, istnieje większe prawdopodobieństwo, że z Warszawy przywiozę jeszcze więcej książek! A to już coś. Tak więc, zapraszam na mój majowy stosik z planami czytelniczymi :3


Od góry:

  • Zwiadwcy. Ziemia skuta lodem, John Flanagan - jak widać pozycja wypożyczona z biblioteki. To już 3 część tej serii i powiem szczerze, że nie zanosi się, aby choć trochę odstawała ona poziomem od swoich poprzedniczek. Zapowiada się bardzo ciekawe i emocjonujące popołudnie z tą książeczką :)
  • Ognista Sophie Jordan - polowałam na nią w bibliotece już od jakiegoś czasu, ale prawdopodobnie nigdy bym się nią nie zainteresowała, gdyby kompletnym zrządzeniem losu w moje łapki nie trafiła jej kontynuacja. Sam opis zbytnio nie porywa, ale zawiera motyw smoków, z czym do tej pory się nie spotkałam, więc może być ciekawie ^^
  • Eragon, Christopher Paolini - już nawet nie pamiętam od kiedy chciałam przeczytać tę książkę, ale jak na ironię, kiedy w końcu dorwałam ją w bibliotece w ogóle nie mam na nią ochoty :( Mimo wszystko chyba dam Eragonowi szansę. Najwyżej oddam nieprzeczytaną ;)
  • Jesteś cudem, Regina Brett - po przeczytaniu wielu, wielu (naprawdę wielu) pozytywnych recenzji postanowiłam w końcu sprawdzić na czym polega fenomen tych książek. Chyba musiałam od początku przeczuwać, że się nie zawiodę, bo obie publikacje pani Brett kupiłam za jednym zamachem. Swoją drogą, Bóg nigdy nie mruga już przeczytałam - genialna genialność <3
  • Morze spokoju, Katja Millay - jedna z książek zakupionych w czasie empikowej promocji 3 za 2; przeczytałam w czasie długiego weekendu majowego i od tamtej pory nie wiem co dalej zrobić ze swoim życiem. Ta książka jest tak genialna, że pewnie znowu będę miała problemy z napisaniem jakiejś sensownej recenzji. 
  • Czas żniw, Samantha Shannon - kolejna z promocji :3 Nad kupnem tej książki zastanawiałam się naprawdę bardzo długo, ale w końcu się zdecydowałam i oto jest! Po tylu pozytywnych recenzjach nie spodziewam się niczego innego jak tylko arcydzieła :)
  • I wciąż ją kocham, Nicholas Sparks - akurat tę książkę pożyczyłam od swojej cioci. Po przeczytaniu Ostatniej piosenki, od razu chciałam przeczytać inne książki tego autora i teraz w końcu nadarzyła się okazja! Już nie mogę się doczekać *.*
No i to by było na tyle. Mam nadzieję, że mój stosik Wam się spodobał i znaleźliście tutaj także coś dla siebie :) Teraz jak tak patrzę to od razu widzę, że maj pod względem czytelniczym będzie naprawdę udany! hehe pozostaje mi tylko się modlić, abym zdołała przeczytać to wszystko do końca miesiąca :) 



Pozdrawiam Was cieplutko!
Ola

sobota, 1 lutego 2014

Podsumowanie stycznia + lutowy stosik :)












Z tego co się orientuję mamy dzisiaj pierwszy dzień nowego miesiąca, czyli lutego. Szczerze powiedziawszy nie mogłam się już doczekać końca stycznia, który z powdzeniem mogę zaliczyć do jednych z najgorszych w moim życiu. Problemy w życiu osobistym, a także "zawodowym", czyli w tym wypadku kłopoty z nauką, a także ogólnie w szkole dały mi się we znaki, co odbiło się również na tym blogu (no sorry 5 postów w ferie? coś tu jest mocno nie hallo) Tak jak początek stycznia był po prostu straszny, tak koniec był naprawdę cudowny (wiecie ferie zimowe i te sprawy ^^). Mam taką zasadę, że staram się nie wracać pamięcią do smutnych chwil i wspomnień, które sprawiają mi ból, ale mimo wszystko przydałoby się krótko podsumować poprzedni miesiąc.

No i oczywiście w tym miejscu ujawniają się wszystkie moje cechy, których w sobie nienawidzę, a mianowicie lenistwo, zapominalstwo i koszmarne roztargnienie, ponieważ mimo, że miałam je w planach to podsumowania grudnia się na tym blogu nie doszukacie xD No cóż, będę musiała jakoś przeboleć tę brzydką dziurę w archiwum :) Co się tyczy książek przeczytanych w styczniu to nie jest tak źle, ale za dobrze też nie jest. W związku z tym, że miałam ferie zimowe oczekiwałam o wiele wyższego wyniku, jednak zepsuć moje plany nadwyraz skutecznie udało się "Krzyżakom" Henryka Sienkiewicza, których musiałam przeczytać.

Tak więc... książki przeczytane w styczniu to:
1. Klątwa tytana - Rick Riordan
2. Druga szansa - Katarzyna Berenika Miszczuk [recenzja]
3. Szukając Alaski - John Green [recenzja]
4. Ostatnia piosenka - Nicholas Sparks
5. Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu - John Flanagan
6. Wybrani - C.J. Daugherty
7. Krzyżacy - Henryk Sienkiewicz (2 tomy)

Najlepsza książka: wszystkie były bardzo dobre i na swój sposób wyjątkowe, ale 1 miejsce należy się zdecydowanie "Szukając Alaski"
Najgorsza książka: bezapelacyjnie "Krzyżacy", mimo że nawet mi się podobali to nie dorastają do pięt pozostałym pozycjom
Ilość przeczytanych stron: 2915
Stron dziennie: 94

Trochę blogowych statystyk
Łączna liczba wyświetleń: 4792
Liczba wyświetleń w ostatnim miesiącu: 907
Liczba obserwatorów: 26
Łączna liczba komentarzy: 188
Liczba napisanych postów: 5 (w tym 1 przez Darię)

W styczniu wygląd bloga przeszedł gruntony remont i na dzień dzisiejszy mi się podoba. Wierzcie lub nie, ale toczyłyśmy z Darią prawdziwą woję o to jak dokładnie ma wyglądać ta stronka. W końcu i tak stnęło na moim, ale mam nadzieję, że kochana współautorka się za to na mnie nie obraziła ;) Jak zdążyliście zauważyć pojawiły się tylko 2 recenzje, ale w tym miesiącu mam zamiar nadrobić wszystkie zaległości i w końcu wyjść na prostą. Zobaczymy jak z tym będzie, bo ostatnio przekonałam się, że coś co wcześniej sobie zaplanowałam w 99 przypadkach na 100 się nie uda mi się zrealizować.

Jeśli chodzi o "nie blogową" stronę mojego życia to wszystkie żale wypisałam w poście rozpoczynającym ten rok i nie mam zamiaru tego wszystkiego powtarzać. Do tego doszła tylko moja osobista porażka, czyli najniższa średnia życia, a mianowicie 4.9. Chyba upadłam na głowę z tego smutku. W każdym razie na konieć roku ustawiłam sobie poprzeczkę na równiótkie 5.0, które mimo, że nie do końca mnie satysfakcjonuje to i tak będzie sukcesem ;) Tak właśnie sobie myślę, że jeśli zsumować wszystkie dobre i złe rzeczy z tego miesiąca to mimo, że te drugie zdecydowanie przeważają, nie było aż tak tragicznie. Hmm... chyba odkryłam w sobie nieznane dotąd pokłady optymizmu xD

A teraz obiecany stosik lutowy (od góry):
Gwiazd naszych wina - John Green - dzisiaj byłam na poczcie i odebrałam długo wyczekiwaną paczkę z bonito ;)
Papierowe miasta - John Green - j.w, zwłaszcza, że z tego co wiem wykupiłam ostatni egzemplarz z 40% rabatem
Mroczna bohetreka. Kolacja z wampirem - Abigail Gibbs - książka z serii "Pewnego razu w biedronce" xD
Opowieści ze świata wiedźmina - praca zbiorowa - z tego co pamiętam pojawiła się już w poście ze świątecznymi prezentami, ale dopiero teraz mam czas na jej przeczytanie
Wilczy miot - S.A Swann - j.w.
Sezon burz - Andrzej Sapkowski - leży od listopada i płacze po nocach nie dając mi spać. W końcu się zlitowałam :)
Baśniarz - Antonia Michaelis - kolejna z bonito; po prostu nie mogłam nie kupić (zwłaszcza w promocji)
Gra o Ferrin - Katarzyna Michalak - już drugie podejście, ale mam wrażenie, że z takim samym finałem

Jak widzicie moje książkowe plany przedstawiają się dość obiecująco (szczególnie moje nowe nabyki *.*), do tego jeszcze dojdą pewnie e-booki, które zachomikowały się na komputerze i grzecznie czekały na swoją kolej, zwłaszcza, że w końcu mam na czym je czytać. Po miesiącach, ba, po latach próśb i błagania rodzice dojrzeli do tej decyzji i kupili mi laptopa. Teraz w końcu mogę napisać notkę bez obaw, że młodszy brat nagle wpadnie do pokoju i zażąda koputera to "pracy domowej", a mama nie będzie chciała, żebym bez przerwy jej coś sprawdzała. Co się tyczy tych "bogowych" planów to mam już kilka pomysłów m.in. dodanie etykiet, wzięcie udziału w kilku wyzwaniach, uzupełnienia podstrony "Autorki", a także (prawdopodobnie) założenie nowego bloga (ale cicho szaaa to jeszcze nic pewnego :)) Taak, zdecydowanie zapowiada się bardzo pracowity miesiąc :)

Trochę zagmatwany ten post i jak zwykle się rozpisałam, ale ostatnio to u mnie standart xD A żegnam Was piękną piosenką, o której przypomniały mi ostatnio koleżanki. Stara, ale słowa jak żadne inne w tym momencie do mnie pasują ;)


Pozdrawiam i ściskam :**
Ola

czwartek, 26 grudnia 2013

Christmas gifts, czyli co dostałam pod choinkę :)

Witajcie!!!

Wigilijny wieczór, a także pierwszy dzień świąt minęły bardzo szybko. Przecież kiedy przebywamy w gronie rodziny, rozmawiając, śpiewając kolędy i oczywiście zajadając się świątecznymi przysmakami czas leci bardzo szybko i zanim się spostrzeżemy już dochodzi północ i czas jechać na pasterkę :) Mam nadzieję, że ten dzień będzie trochę mniej obfitujący w wydarzenia niż dwa poprzednie. Marzę tylko o tym, żeby siąść w swoim ulubionym fotelu (bądź na łóżku, ale to się jeszcze zobaczy :)) i zagłębić się w jakiejś ciekawej książce. Oprócz popołudniowych odwiedzin kuzynostwa mam zamiar zrealizować swój plan w 100%

W moim domu jest taka tradycja, że najmłodszy rozdaje prezenty, ale żeby je zatrzymać trzeba zaśpiewać kolędę lub powiedzieć jakiś wierszyk. Może i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby zwyczaj ten dotyczył tylko dzieci, ale nie ma tak dobrze. Każdy musi się wykazać i nie ma taryfy ulgowej dla żadnej cioci, wujka, ani kuzyna. Oczywiście im więcej prezentów, tym więcej wspólnie śpiewanych kolęd i mnóstwa śmiechu. Jest to chyba moja ulubiona część wigilii (no może oprócz dzielenia się opłatkiem). Ja na szczęście nie miałam problemu z "wygraniem" moich prezentów, dlatego postanowiłam się dzisiaj nimi pochwalić :)

Jak widzicie na samej górze znalazła się Klątwa tytana, czyli już trzecia część przygód Percy'ego Jackson'a. Zakochałam się w tej serii od pierwszych stron, dlatego nie mogło ominąć mnie przeczytanie całości :) Następnie Szukając Alaski Johna Greena. Kiedy otworzyłam paczkę i znalazłam w niej właśnie tę książkę łzy same napłynęły mi do oczu. Musiałam jednak być twarda i na chwile słabości pozwoliłam sobie dopiero po wyjściu wszystkich gości Od tak dawna marzyłam o jakiejś pozycji tego autora i nagle w wigilijny wieczór życzenie się spełniło :) Trochę niżej najnowsza powieść mojej idolki Katarzyny Bereniki Miszczuk. To właśnie dzięki niej przekonałam się do polskich autorów, dlatego Drugiej szansy nie mogłam sobie odpuścić. Kolejna książka ze stosiku to kolejne spełnione marzenie :) Już nawet nie pamiętam od kiedy chciałam przeczytać Grę o tron George'a R.R. Martina. Niestety w bibliotece jest tylko jeden egzemplarz i kolejki są po prostu masakryczne (czekać ponad pół roku na książkę? Nie dziękuję). Na samym dole znalazł się Intruz Stephenie Meyer. Kocham tę książkę, dlatego w moim liście do mikołaja zażyczyłam sobie mieć ją na własność :) Pozycje stojące pionowo z boku stosiku to prezenty trochę z innej okazji, ponieważ dostałam je na mikołajki. Pierwsza z nich to Wilczy miot S.A. Swann'a, o której prawdę mówiąc nigdy w życiu nie słyszałam, a druga Opowieści ze świata wiedźmina. Jak widać na razie mam co czytać, ale i tak na początku następnego tygodnia planuję wycieczkę do biblioteki publicznej. W końcu książek w domu nigdy za wiele, a jak mówi ot przysłowie: Przezorny zawsze ubezpieczony :)

A co poza książkami? W tym wypadku mogę pochwalić się tylko trzema zdobyczami, a mianowicie przepiękną świeczką zapachową, równie przepięknym kalendarzem z moim ukochanym miastem, czyli Londynem oraz płytą. Czyją? Oczywiście Jamesa Arthura. Mimo, że dopiero wczoraj udało mi się ją otworzyć i posłuchać to ze zgrozą muszę stwierdzić, że jestem w niej kompletnie i niestety nieodwracalnie zakochana. Słuchałam jej wczoraj przez cały dzień i bardzo prawdopodobnie także przez całą noc :) W sumie to nawet nie jestem zdziwiona. Nie pierwszy raz zdarzyło mi się oddać w objęcia Morfeusza uśpiona pięknymi dźwiękami (zwłaszcza jeśli jest to moja ulubiona muzyka xD) Wszystko dokładnie możecie zobaczyć na pierwszym zdjęciu, choć może nie tak do koća dokładnie, bo było trochę złe światło, ale najważniejsze, że w ogóle udało mi się coś zrobić :) Widzę, że nawet mój storczyk załapał się na zdjęcie ;)

Jestem baaardzo zadowolona ze wszystkiego co dostałam, ale i tak największą radość sprawił mi widok uradowanych twarzy członków mojej rodziny odpakowujących prezenty ode mnie :) No bo kto się nie cieszy w takich chwilach? Trochę sobie dzisiaj pogadałam, ale mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe. Moja mama ciągle powtarza, że za mało jem, a za dużo gadam. Ostatnio stało się to nawet jej ulubionym powiedzonkiem. Chyba jednak jest w tym trochę prawdy :) Pozdrawiam Was serdecznie i żegnam jedną z moich ulubionych piosenek z  wyżej wymienionej płyty.


czwartek, 7 listopada 2013

Stosik nowości :)

Witajcie!!!

Jakoś nigdy nie miałam zaufania do zakupów internetowych, ale jako, że zwykłam kupować masę książek postanowiłam w końcu się przełamać i zaoszczędzić tym samym trochę czasu i pieniędzy :) Przez cały dzisiejszy dzień nie mogłam się na niczym skupić, chodziłam z głową w chmurach (ale to chyba u mnie normalne xD) i nie uważałam na lekcjach, choć zwykle jestem bardzo pilną uczennicą. Co było powodem mojego roztargnienia? Oczywiście paczka z bonito.pl, która dzisiaj po południu trafiła w moje łapki :) Ostatnio nie miałam w planach pisania niczego poza recenzjami, ale jak widać nie za bardzo wychodzi mi spełnianie tego postanowienia. Postanowiłam więc pochwalić się moimi ostatnimi zdobyczami ;)



1. "Sezon burz" Andrzej Sapkowski
2. "Córka dymu i kości" Lani Taylor
3. "Alchemia miłości" Eve Edwards
4. "Miasto szkła" Cassandra Clare
5. "Miasto popiołów" Cassandra Clare
6. "Miasto kości" Cassandra Clare





Trzy pierwsze pozycje przyszły dzisiaj z bonito.pl, a "Dary anioła" dostałam jako próbę przekupstwa ze strony mojej mamy, która tak bała się o moje bezpieczeństwo, że chciała, abym zrezygnowała z wyjazdu na Targi Książki w Krakowie. Jak wiadomo w domu zostałam z innych przyczyn, ale książki dalej stoją na półce i cierpliwie czekają na swoją kolej :)

Strasznie Was przepraszam, że dzisiaj znowu nie doczekaliście się żadnej recenzji :( Ze wszystkich sił staram się napisać coś sensownego, ale strasznie nie lubię pisania na siłę. Uważam, że wszelkie prace pisemne, aby miały jakąkolwiek wartość powinny być pisane z sercem i pasją od stronty autora. Jak widać i mnie dopadł w końcu "kryzys blogowy" xD Nie zostaje Wam chyba nic innego, jak tylko przemęczyć się przez okres moich jesiennych narzekań. Uroczyście przysięgam, że następna notka będzie w 100% jakąś ciekawą recenzją :) Tym optymistycznym akcentem zakończę już mój wywód, bo jak widać coraz bardziej odbiega on od tematu przewodniego, jakim są książki :)

Pozdrowienia ;***
Ola

sobota, 5 października 2013

Podsumowanie września i październikowy stosik :)

Witajcie!!

Kolejny miesiąc nieubłaganie dobiegł końca, zaczął się następny, niosący ze sobą nowe wyzwania. Pomyślałam, że ciekawie będzie pisać comiesięczne podsumowania, abyście mogli zobaczyć ile książek przeczytałam, co zmieniło się na tym blogu, a co zostało pozostawione tak jak jest :)

Przeczytane książki:
1. Ever - Alyson Noel [recenzja]
2. Pani jeziora - Andrzej Sapkowski [recenzja]
3. Wśród ukrytych. Wśród oszustów - Margaret Peterson Haddix [recenzja]
4. Ty, ja i fejs - Jay Asher & Carolyn Mackler [recenzja]
5. Cień wiatru - Carlos Ruiz Zafón [recenzja]
6. Charlie - Stephen Chbosky [recenzja]

Najlepsza książka: Cień wiatru
Najgorsza książka: Ever
Ilość przeczytanych stron: 2297
Stron dziennie: 76,5

łączna liczba wyświetleń: 1791
liczba wyświetleń w ostatnim miesiącu: 498
ilość obserwatorów: 10
liczba komentarzy: 76
liczba napisanych postów: 11

Ogólnie pod względem czytelniczym wrzesień wypadł bardzo, ale to bardzo słabo. Może to z powodu rozpoczęcia roku szkolnego, a może z czystego lenistwa? Sama nie wiem, ale w październiku bardziej się postaram ;)

W życiu osobistym chyba lepiej mi się układa xD Zaczęłam gimnazjum i jestem w klasie ze znajomymi ze starej szkoły. Nauczyciele są hmm..........ciekawi? Najbardziej polubiłam chyba moją nową polonistkę :) W tym miesiącu będę miała jednak o wiele więcej pracy, niż w ubiegłym. Muszę przygotowywać się do konkursu z j. polskiego, a od kiedy nauczyciele poznali już nasze możliwości zadają coraz więcej pracy domowej.

A teraz obiecany stosik październikowy. Uzbierało się tego trochę, bo jak na bibliofila przystało uwielbiam kupować nowe książki. Trochę gorzej jest z ich czytaniem. Zawsze znajdzie się jakaś pozycja, która bardziej mnie zainteresuje i tym sposobem trafia nagle na pierwsze miejsce w książkowej hierarchii :) Inne leżą wtedy sobie takie biedne, smutne i często zdarza się, że na swoją kolejkę muszą czekać nawet kilka miesięcy.

O góry:
1. "Morze potworów" - Rick Jordan
2. "Gra o Ferrin" - Katarzyna Michalak
3. "Harry Potter i komnata tajemnic" - J.K Rowling (już po raz 3, albo 4 xD)
4. "Niewolnica" - A.M Chaudiere
5. "Księżyc szamana" - Alma Alexander
6. "Pamięć krwi" - Izabela Degórska
7. "Atramentowe serce" - Cornelia Funke
8. "Pragnienie" - Carrie Jones (przeczytane, niedługo recenzja)


PS. Chciałam dodać ten post już dawno temu, ale pojawiły się, że tak powiem, małe problemy techniczne,  a mianowicie mój komputer odmówił posłuszeństwa i tydzień był w naprawie.
Pozdrawiam gorąco ;** Ola

piątek, 26 lipca 2013

"Mały" stosik mola książkowego ;)

Witajcie kochani!!!

Ostatnio zauważyłam, że na blogach o książkach popularne stało się zamieszczanie zdjęć powieści, które recenzenci ostatnio czytali lub czytają w chwili obecnej. Ja też postanowiłam tzw. "stosik" na tym blogu umieścić. Poniżej znajduje się zbiór pozycji, które zamierzam w najbliższym czasie przeczytać. Mam nadzieję, że wyrobię się do końca wakacji :)


Od góry:

1. "Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia" - J.R.R Tolkien
2. "Percy Jackson i bogowie olimpijscy: Złodziej Pioruna" - Rick Riordan
3. "Nostalgia Anioła" - Alice Sebold
4. "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafon
5. "GONE. Zniknęli. Faza piąta: Ciemność" - Michael Grant

Jeśli uzbiera mi się znowu trochę książek, to postaram się wstawić taki stosik jeszcze kilka razy. Mam nadzieję, że wam się spodobało. Zawsze to jakaś odmiana, nie?