Witajcie!
Święta, święta i po świętach - słowa słynnego powiedzenia zna chyba każdy. Trudno się z nim nie zgodzić. Te trzy cudowne dni upłynęły mi nie wiadomo kiedy, a porównując je z czasem, który trzeba było przeznaczyć na ich przygotowanie, można zastanowić się o co tak naprawdę tyle zachodu. Jednak tegoroczne Boże Narodzenie było w moim wypadku naprawdę wyjątkowe, spędzone w rodzinnym gronie, w miłej atmosferze, z mnóstwem pysznych potraw na stole, śmiechem i rozmowami. Po prostu wymarzone <3 W tym roku pod choinkę zażyczyłam sobie wyłącznie książki, a skutkiem tego postanowienia jest poniższy obrazek. hahaha jak widać moja rodzina była wyjątkowo konsekwentnie podeszła do wyznaczonego jej zadania :D A więc zaczynajmy!
1. "Miasto z lodu" Małgorzata Warda - słyszałam wiele zachwytów nad książkami z klubu "kobiety to czytają", więc chętnie zobaczę co w trawie piszczy. Zapowiada się wyśmienita lektura, a ta zimowa okładka... po prostu CUDO <3
3. "Bóg zawsze znajdzie Ci pracę" Regina Brett - wiecie, że książką "Bóg nigdy nie mruga" jestem wprost zachwycona, a teraz kolejne dwie czekają na przeczytanie. Może jakiś maraton? :3
4. "Zniszcz ten dziennik" Keri Smitch - nie jestem fanką niszczenia książek i tę także najchętniej po prostu postawiłabym na półce, żeby ładnie wyglądała, ale te polecenia w środku tak kuszą! Już nie mogę się doczekać, aż zabiorę się do pracy :)
5. "W śnieżną noc" Lauren Myracle, Maureen Johnson, John Green - co tu dużo mówić. Kiedy dowiedziałam się, że tę książkę na pewno znajdę pod choinką nie posiadałam się z radości. Green to Green i więcej chyba nie potrzeba wyjaśniać ;)
6. "Jeździec miedziany" Paullina Simons - tę książkę co prawda dostała moja mama, ale w stosiku postanowiłam ją umieścić, bo też mam zamiar po nią sięgnąć. Na pewno nie w najbliższej przyszłości, ale kiedyś. Romanse historyczne, bo tym właśnie sądząc po opisie jest ta książka, to zupełnie nie moja bajka, ale jak mojej mamie się spodoba, to czemu nie?
Prawy stosik od góry:
7. "Baśnie braci Grimm dla dorosłych i młodzieży. Bez cenzury" Philip Pullman - kiedy pierwszy raz zobaczyłam ten tytuł, moja wyobraźnia od razu zaczęła pracować podsuwając coraz to nowe pomysły z Gosiarellowego "True story". Czyżby była to ich wersja papierowe? Okazuje się że nie, ale w sumie nie robi mi to wielkiej różnicy, gdyż wszelkiego rodzaju baśnie po prostu kocham <3
8. "Więzień labiryntu" James Dashner - na tę serię miałam ochotę już od dawna, ale jako, że nienawidzę filmowych okładek, zażyczyłam sobie tę normalną. No i jest! Już nie mogę się doczekać lektury ;)
9. "Mechaniczny anioł" Cassandra Clare - jak głosi okładka, jest to prequel "Darów Anioła". Nie wypada nie znać, zwłaszcza jeśli chodzą słuchy, że "Diabelskie Maszyny" są nawet lepsze ^^ Mam tylko problem z okładką, bo mimo iż te polskie bardzo mi się podobają (oczywiście oprócz DA, bo tamte są wprost okropne :p) to inne książki Clare mam w tych amerykańskich i nie chcę, aby DA i DM "gryzły się" na półce. Ale w końcu to treść się liczy, prawda?
10. "Endgame. Wezwanie." James Frey - niewiele się nasłuchałam o tej serii, ale pierwsze recenzje mówią, że jest naprawdę dobra. Ciekawe jak to będzie ze mną, muszę jednak przyznać, że ta opalizująca na złoto okładka jest piękna :3
11. "Szklany tron" Sarah J. Maas - tyle zachwytów, tyle pochlebstw i dobrych słów, że taka oryginalna, że wciągająca, że niesamowita. W końcu i ja mogę po nią sięgnąć. Po tym wszystkim spodziewam się czegoś genialnego. Mam nadzieję, że się nie zawiodę ;)
Ufff i dotrwałam do końca. A nie mówiłam, że książek będzie dużo? Ale broń Boże nie narzekam! W końcu mogę powiedzieć, że mam co czytać xD Mam nadzieję, że Wam się podobało. Teraz nadrabiam książkowe zaległości, więc na recenzje tych trochę chyba poczekacie, ale patrząc na ten stosik stwierdzam, że naprawdę warto :) A żegnam Was jednym ze zdjęć z mojej "książkowej sesji" ;) Coś czuję, że zakładka "Autorka" zyska nową, zimową odsłonę :D
Do napisania!
Ola