piątek, 9 stycznia 2015

O tym jak Karol i Włodek książkę napisali




Tytuł: Lekko stronniczy - jeszcze więcej
Tytuł oryginału: -
Autor: Karol Paciorek, Włodek Markowicz
Ilość stron: 317
Wydawnictwo: Znak







Wydawanie książek przez osoby znane tylko i wyłącznie z internetu stało się ostatnimi czasy bardzo na topie. Coraz więcej blogerów i youtuberów nosi się z zamiarem zostawienia po sobie czegoś więcej niż kilkudziesięciu plików wideo, kilkuset tekstów, czy profili w mediach społecznościowych. Słowo pisane jest jednak o tyle specyficzne i o tyle różni się chociażby od filmików publikowanych na YouTubie, że w jego wypadku brak ciekawego tematu i zręcznego operowania językiem, prawie automatycznie skazuje daną książkę na porażkę. Tutaj raczej nie da się wyboronić ciekawą formą, humorem, czy wygłupami. Trzeba mieć przede wszystkim pomysł, a przenoszenie na papier czegoś, co tylko w internecie okazało się hitem, niestety nie zawsze wychodzi. Nic więc dziwnego, że co do literaciego projektu Karola i Włodka miałam pewne obawy. Jaka naprawdę okazała się książka autorów Lekko Stronniczego?

Książka została przedstawiona w dwóch formach. Całość zaczyna się wydawałoby się niezobowiązującą rozmową Karola i Włodka zapisaną na zasadzie wywiadu. Następnie mamy poszczególne "rozdziały" pisane przez każdego z nich osobno, które przypominają po prostu krótkie felietony, w których rozwijane są tematy poruszane w rozmowach. Później już obie te formy po prostu przeplatają się ze sobą. Całość zarówno prezentuje, jak i czyta się rewelacyjnie. Drobną uwagę mam jedynie do zapisu wyżej wspomnianych rozmów. Kwestie były moim zdaniem za mało podkreślone, co skutkowało tym, że często myliło mi się, który z autorów aktualnie się wypowiada. Wydawało mi się, że po obejrzeniu kilkuset ich filmików, bez problemu potrafię odróżniać styl mówienia każdego z nich, ale jak widać na papierze wszystko wygląda inaczej. Może chodziło tu o to, że w książce zabrakło mi po prostu tego całego zamieszania (gestykulacji, strojenia min, intonacji głosu i ciągłych przepychanek), które są tak charakterystyczne dla  Lekko Stronniczego jako programu. Podczas czytania, w domowym zaciszu było po prostu za spokojnie :)

Jeśli chodzi zaś o samą treść to muszę przyznać, że jest to coś zupełnie innego niż mogłam spotkać na YouTube. Pierwszy raz poczułam, że jestem z Karolem i Włodkiem naprawdę blisko. Przez te kilka godzin lektury miałam ich na własność. Bez kamer, bez setek tysięcy innych widzów, na których do tej pory musieli oni dzielić swoją uwagę. Właśnie w takich okolicznościach miałam wrażenie, że po prostu otworzyli się na mnie. W swojej książce poruszyli też zupełnie inne tematy - poważniejsze, bardziej stonowane, nastawione na przekaz i wyraz, a nie rozbawienie odbiorcy. Chyba po raz pierwszy odnoszą się oni do samych początków swojej znajomości. Opowiadają jak to wszystko się zaczęło, kiedy i w jakich okolicznościach się poznali, jak wyglądały pierwsze kontakty z kamerą, a także rzucają trochę światła na swoje wcześniejsze projekty m.in. AppleBlogTV, czy podcast 35mm - pierwszy program kręcony wspólnie.

Nie spodziewałam się wynieść z tej książki czegoś więcej niż przyjemności z lektury. Na początku chciałam ją mieć głównie ze względu na to, że Lekko Stronniczy po prostu się skończyło. Nikt tak naprawdę nie spodziewał się, że po tym tysięcznym odcinku, od początku zapowiadanym jako ostatni, nie pojawi się następny. W swojej książce Karol i Włodek po części wyjaśniają dlaczego. Po lekturze bardziej zrozumiałam ich stanowisko i absolutnie nie mam do nich żalu, że po prostu dotrzymali słowa. Z Lekko Stronniczy - jeszcze więcej można wynieść naprawdę dużo mądrości odnoszących się nie tylko do sfery internetu, ale do samego życia. Mimo, że czyta się ją szybko, nie da się na chwilę nie zatrzymać i nie zastanowić nad tym co autorzy postanowili nam przekazać. Nie zabrakło też humoru, tego głupiego, jak i inteligentnego. Niejednokrotnie uśmiech po prostu nie mógł zejść mi z twarzy :) Wszystko zostało idealnie połączone w zabawną, ale pouczającą książkę. W dodatku napisaną przez jednych z najfajniejszych ludzi w polskim internecie. Czego chcieć więcej?

Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś o zasadach rządzących internetem - sięgnijcie po tę książkę. Jeśli jeszcze dobrze nie znacie Karola i Włodka, ale macie zamiar poznać - sięgnijcie po tę książkę. Jeśli jesteście młodymi widzami Lekko Stronniczego i z miejsca zakochaliście się w tym programie, lub też oglądacie go od samego początku - sięgnijcie po tę książkę. Chociaż Ci drudzy pewnie i tak to zrobią. Będzie to dla nich tak samo naturalne, jak codzienne (od poniedziałku do piątku) siadanie o 18.00 przed ekranem komputera w oczekiwaniu na premierę nowego odcinka. Jest w niej humor, głębsze przemyślenia, a nawet chwile wzruszenia na myśl o tym jak długą drogę z Karolem i Włodkiem już przeszłam. Oczywiście miałam do tej książki pewne uwagi i obawy, nie wszystko mi się spodobało, nie ze wszystkim też co w niej napisane zgadzam się w 100% i chociażby z tego powodu moja ocena ma prawo być o wiele niższa, ale cóż, nie da się ukryć, że w tej recenzji byłam i już zawsze będę LEKKO STRONNICZA :)

Ocena: 8/10


 Jak dobrze powspominać stare, dobre czasy :)
Pierwszy odcinek - ktoś się skusi? ^^


Całusy :*
Ola