poniedziałek, 22 lipca 2013

Trylogia "Kruczy Dwór" - Geoffrey Huntington


Witajcie!

Chyba każdy stały bywalec biblioteki miał w życiu sytuację podobną do mojej.
Weszłam do biblioteki. Nie miałam zbyt wiele czasu. W sumie przyszłam tylko, aby oddać wypożyczone zbiory. Nie lubię jednak wychodzić z pustymi rękami, więc po zakończeniu wszystkich formalności podeszłam na chwilę do działu dla młodzieży. Miałam tylko kilka minut na wybranie czegoś. Błądziłam chwilę wzrokiem po grzbietach książek, jednak nic nie przykuło mojej uwagi. W końcu zdenerwowana chwyciłam pierwszą lepszą powieść. Spojrzałam na okładkę. Nie była zbyt zachęcająca. Pomyślałam wtedy "Raz kozie śmierć" i ją wypożyczyłam. Tak właśnie zaczęła się moja historia z tym cyklem.




Czternastoletni Devon March po śmierci ojca przeprowadza się do Kruczego Dworu - tajemniczej posiadłości na klifie. Tam odkrywa, że posiada nadprzyrodzone zdolności i że demony pojawiające się w domu chcą go zabić. Ale z jakiego powodu? Okazuje się, że chłopak należy do starożytnego bractwa Skrzydła Nocy, które od ponad 3000 lat praktykuje magię, aby walczyć z siłami ciemności. Podczas swojego pobytu w nawiedzonym domu Devon odkrywa tajemnice swojego pochodzenia i musi stawić czoło złu, które czai się w posiadłości.

Wszystkie części mają dość wartką akcję i ciekawą fabułę. Pojawiają się elementy horroru i podróże w czasie, które bardzo mi się spodobały. Mimo, że czasami miało się wrażenie, że wątków jest za dużo i autor nie poradzi sobie wszystkiego poukładać, to jednak świetnie udało mu się wybrnąć z problematycznych sytuacji.

W cyklu można zaobserwować wątek na kształt kryminalnego. Pojawia się wiele postaci i miejsc, na pozór ze sobą nie związanych, aby pod koniec wszystkie elementy układanki połączyły się ze sobą w logiczną całość. Jest to niewątpliwie plus tych książek.

Trylogia ta bardzo mi się podobała. Wciągnęłam się już od pierwszych stron i po skończeniu części pierwszej, od razu wypożyczyłam następne. Mimo, że prawie wszystkie zagadki zostały w pewnym stopniu rozwiązane, to po przeczytaniu całości pozostaje pewien niedosyt. Zakończenie owiane jest tajemnicą, ponieważ kończy się niezrozumiałym dialogiem, z którego wynika, że można spodziewać się kolejnych części. Jednak czwartego tomu nie ma i prawdopodobnie nie będzie.

Podsumowując: "Kruczy Dwór" to seria naprawdę warta przeczytania. Fabuła jest trochę przewidywalna, ale to i tak nie psuje radości płynącej z odkrywania kolejnych elementów układanki. Bardzo podobał mi się wątek historyczny, który wyjaśniał wiele tajemnic związanych z pochodzeniem Devona i pojawieniem się wszystkich "czarnych charakterów". Nie są to może zbyt ambitne książki, ale myślę, że raz można zrobić wyjątek i się na tą serię skusić ;)