Witajcie kochani!
Dzisiaj mamy 1 dzień nowego miesiąca. Lipiec wita nas w swoich progach, wakacje rozpoczęły się pełną parą, nastał szał letnich rozrywek oraz przyjemności i mimo, że może pogoda zbytnio nie dopisuje (nie wiem jak u Was, ale u mnie na lubelszczyźnie leje nieprzerwanie od wczorajszego wieczora o.O) to i tak pewnie wykorzystujecie ten czas najlepiej jak tylko można - czytając! Tak więc, aby zbytnio nie odbiegać od tematu. Zapraszam na kolejne podsumowanie!
Czerwiec był naprawdę niesamowitym miesiącem. Wydarzyło się mnóstwo cudów, a za niektóre dziękować będę chyba do końca świata! Te 30 dni spędziłam bardzo aktywnie, ciągle gdzieś biegałam, jeździłam i nie mogłam zatrzymać się ani na chwilę. Większość tych rzeczy związanych było oczywiście ze zbliżającym się końcem roku i przygotowanie cudownych dekoracji, w których tworzenie byłam zaangażowana. Chodziłam jednak także na próby szkolnego zespołu, co zaowocowało zwycięstwem w XIII Przeglądzie Pieśni Religijnej w Wojsławicach. Poznałam kilka wspaniałych osób i w końcu mam kogoś z kim mogłabym godzinami gadać o książkach i nikt nie ma mnie dość :) Olu, Oliwio, Karolino, Dario - dziękuję! Oczywiście ten miesiąc nie byłby kompletny bez moich kochanych i niezastąpionych przyjaciół! I tutaj zdarzył się kolejny cud. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszyscy nagle zapałali miłością do książek. I to jakich! John Green i Regina Brett podbili serca moich znajomych, z czego nie ukrywam, niezmiernie się cieszę!
Jeśli już przy książkach jesteśmy to moje osiągnięcia nie są jakieś spektakularne, bo tak jak w poprzednim - w tym miesiącu przeczytałam jedynie 5 książek:
Odmieniec - Philippa Gregory
Błękit szafiru - Kerstin Gier
Skąpiec - Molier
Sekret Julii - Thereh Mafi
Niebo jest wszędzie - Jandy Nelson
+ pojawiły się recenzje Ognistej oraz Bóg nigdy nie mruga :)
Jak zwykle na kolejny miesiąc nie robię żadnych planów, ponieważ i tak prawdopodobnie nie uda mi się ich zrealizować, ale musicie wiedzieć, że mój wakacyjny stosik jest naprawdę, naprawdę duży (ok. 25 "normalnych" książek + e-booki, które chomikuję i nigdy nie mam czasu się za nie zabrać, więc razem będzie to ok. 40 książek.) Tak więc na pewno mam co czytać ^^ No cóż. Nie pozostaje mi chyba nic innego jak się pożegnać i życzyć Wam cudownego, niesamowitego, pełnego wrażeń i niezapomnianego lipca :)
Pozdrawiam Was serdecznie :*
Ola