Wszyscy bibliofile kierują się pewnymi niepisanymi zasadami, których nie łamią za żadne skarby świata, jak np. nie zaginanie rogów, nie pisanie po stronach, czy kładzenie swoich ukochanych książek wyłącznie w miejscach do tego przeznaczonych. Jednak mimo wszystko każdy ma dodatkowo swoje własne nawyki, przyzwyczajenia i zasady, których się trzyma, a od niektórych naprawdę bardzo trudno się odzwyczaić. Ostatnio na blogach książkowych bardzo popularna stała się zabawa "Jakim jestem czytelnikiem?" dzięki której każdy książkoholik może podzielić się swoimi przyzwyczajeniami z innymi. Ja także postanowiłam wziąć w tym udział i mimo, że nie nominował mnie nikt konkretny, można powiedzieć, że pomysł natchnął mnie po przeczytaniu posta fioletoowej, więc to na jej ręce składam serdeczne podziękowania :) Ale bez zbędnego gadania. Chcecie przekonać się jaką czytelniczą jestem? A więc, zapraszam do czytania!

1. Książki są dla mnie najcenniejszą rzeczą na świecie i nie wyobrażam sobie bez nich życia. Nie rusza mnie szlaban na laptopa, czy wychodzenie z domu, ale gdyby ktoś zabronił by mi czytać chyba umarłabym z nudów. Naprawdę nie rozumiem osób, które nie czytają. Co one robią całymi dniami? o.O
2. Nie cierpię osób, które nie szanują książek. Kiedy widzę w jakim stanie są zbiory niektórych bibliotek (najgorzej jest w tych szkolnych) to chce mi się płakać. Nienawidzę zniszczonych książek, nienawidzę patrzeć na poplamione okładki i porwane kartki. Odczuwam wtedy pewnego rodzaju fizyczny ból.
3. Tak jak większość książkoholików - wącham książki. Najlepsze są oczywiście te bardzo stare i te najnowsze, dopiero przyniesione do domu z księgarni.
4. Uwielbiam patrzeć na swoją biblioteczkę. Pomaga mi to w uspokojeniu się po jakimś stresującym wydarzeniu. Często też zasypiam wpatrzona w moje zbiory :3
5. Staram się czytać codziennie i w każdej wolnej chwili. Teraz moje uzależnienie pogłębiło się do tego stopnia, że nie zasnę, nie przeczytawszy chociaż jednej strony.
6. Mam tendencję do czytania kilku książek na raz (mój rekord to 6) Chyba, że wciągnę się tak bardzo, że nie będę chciała czytać niczego innego.
7. Mogę czytać dosłownie wszędzie, w każdej pozycji i o każdej porze dnia i nocy. W domu, szkole, w parku, czy na przystanku autobusowym. Na siedząco, leżąco, stojąco, czy w jakiejś innej dziwnej pozie xD Oczywiście najlepiej jest i tak w swoim pokoju lub na jakiejś nudniejszej lekcji, dlatego też zawsze mam przy sobie książkę. Nigdy nie wiadomo, kiedy trafi się chwila wolnego czasu :) Najczęściej jest to bardzo wcześnie rano lub późno w nocy, kiedy w domu panuje absolutna cisza <3
8. Moim osobistym celem jest przekonanie do czytania jak największej liczny osób. W mojej klasie nie czyta praktycznie nikt (no oprócz jednej osoby), więc kiedy ktoś prosi mnie, żebym poleciła mu jakąś książkę najpierw robię wielkie oczy, ale później jestem przeszczęśliwa.
9. Nie lubię pożyczać swoich książek. Po prostu boję się, że osoba, którą spotka taki przywilej, nie będzie umiała się z nimi obchodzić. Wyjątki robię jedynie dla punktu 8. Świadomość, że nakłoniłam kogoś do przeczytania czegokolwiek jest o wiele ważniejsza, niż strach o moje skarby ;)
10. Nigdy nie mogę zapamiętać, na której stronie skończyłam czytać. Używam więc wszelkiego rodzaju zakładek i nie zawsze są to rzeczy idealnie do tego dostosowane. Często sięgam po jakieś luźne kartki, chusteczki higieniczne, czy bilety autobusowe. Ostatnio szczególnie upodobałam sobie metki od ubrań xD
11. Zostając przy temacie zakładek. "Zużywam" je w ilościach hurtowych. Po wyjęciu jej z książki odkładam na bok, aby po chwili przełożyć ją w zupełnie inne miejsce lub przez przypadek zrzucić ze stołu. Za to kiedy w książce jest szczególnie emocjonujący moment, w ogóle nie panuję na tym co robię. Mnę je, zaginam lub rwę. Wszystko z tych emocji :)
13. Nie widzę nic głupiego, ani dziwnego w czytaniu książek po raz drugi, a tych ukochanych jeszcze więcej razy. Przecież jeśli coś polubiliśmy, dlaczego mamy odmawiać sobie przyjemności? Dla mnie to tak samo głupie jak słuchanie tylko raz swojej ulubionej piosenki.
14. Bardzo, ale to bardzo często zmieniam ułożenie książek na półkach. Praktycznie co dwa lub trzy tygodnie. Teraz na przykład są ułożone kolorystycznie <3
15. Nie mam nic przeciwko e-bookom. Mimo, że wolę książki papierowe, jednak czytanie na czytniku w np. autobusie jest moim zdaniem o wiele bardziej komfortowe. Planuję zakup takiego urządzenia na wakacje. Świetnie sprawdzi się w czasie letnich kolonii, kiedy nie będzie mi się chciało zabierać pół walizki książek xD Trochę inaczej sprawa ma się z audiobookami, ale to zupełnie inna historia ;)
16. Zawsze kończę rozpoczęte książki. Zawsze. Nawet jeśli jest ona wyjątkowo nudna, głupia i dziecinna. Tę samą zasadę staram się stosować w odniesieniu do serii, ale przy takich "Pamiętnikach wampirów", w których pierwsze części są dobre, ale później jest coraz gorzej, nie wiem, czy potrafiłabym się do tego zmusić. Za to przy seriach, które bardzo mi się spodobały sytuacja jest odwrotna. Tak zżyłam się ze światem i bohaterami, że za żadne skarby nie chcę się z nimi rozstawać. Tak było np. przy "Darach Anioła". Do tej pory nie potrafię zmusić się do kupienia "Miasta zagubionych dusz"

18. Kiedy jestem akurat pogrążona w lekturze, a ktoś pyta mnie co akurat czytam po prostu podnoszę książkę odrobinę w górę, tak, aby można było zobaczyć tytuł na okładce. Bo przecież po co niepotrzebnie odrywać się od interesującej treści?
19. Często chodzę do księgarni, aby tylko popatrzeć sobie na nowości, ale zdarza się, że celowo nie biorę ze sobą portfela, aby przypadkiem niczego nie kupić. Za to kiedy już zdecyduję, że chcę coś kupić przy wyborze książki kieruję się głównie okładką (niestety) oraz recenzjami na LC. Coraz mniejszą uwagę przywiązuję do opisu z tyłu okładki, czy autora. W dużej mierze zdaję się także na swoją książkową intuicję.
20. Zawsze sprawdzam liczbę stron zanim zacznę czytać, a jeśli już zaczęłam sprawdzam ile stron zostało mi do końca rozdziału. Tak samo nigdy nie kończę czytania wcześniej niż na początku następnego.

22. Często jeszcze przed rozpoczęciem czytania zdarza mi się mimowolnie zawędrować na ostatnią stronę i przeczytać kilka ostatnich zdań. Niestety wtedy bardzo często przedwcześnie poznaję zakończenie :( Jest to o tyle dziwne, że nie cierpię wszelkiego rodzaju spoilerów, więc takie coś jest dla mnie wyjątkowo bolesne, ponieważ wiem, że sama wyrządziłam sobie tę krzywdę.
23. Jestem osobą bardzo uczuciową jeśli chodzi o książki. Łatwo się wzruszam, często płaczę lub złoszczę się bez powodu. Tak samo łatwo przychodzi mi zakochiwanie się w bohaterach książkowych. Do tej pory nie mogę pogodzić się z myślą, że nie istnieją oni naprawdę :(

25. No i na koniec. Jako osoba bardzo niezorganizowana nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez mojej biblioteczki na LC. Bardzo ułatwia mi to rachunki w podsumowaniach i tego typu rzeczy. Aż się boję co by się stało, gdybym jakimś cudem ją straciła o.O
hehe no i to by było na tyle. Tak, wiem, że się rozpisałam, ale proszę, nie miejcie mi tego za złe, bo inaczej po prostu nie potrafię. Jak zwykle mam nadzieję, że nie zanudziłam Was swoją niekończącą się paplaniną :) Jestem bardzo ciekawa jakie są Wasze nawyki czytelnicze? A może mamy kilka wspólnych? Piszcie! A tak z innej beczki. Już za tydzień Targi Książki w Warszawie! Napiszcie koniecznie kto się wybiera. Ja będę w sobotę!
A więc do zobaczenia kochani książkoholicy :3
Ola