niedziela, 30 sierpnia 2015

A czy Ty lubisz smerfy?










Współczesne dzieci mają Minionki, za to moje pokolenie miało Gumisie i oczywiście Smerfy! Przygody tych niebieskich stworków, kota Klakiera i czarownika Gargamela pochłaniały mnie i mojego brata na długie godziny. Dzięki tym kilku pytaniom mogłam powspominać sobie trochę dzieciństwo, za co serdecznie dziękuję Marcie z bloga Shelf of Books :)





Gdziekolwiek położy głowę, momentalnie zasypia. W pracy nie ma z niego żadnego pożytku, gdyż potrafi skupić swoją uwagę wyłącznie na jednej rzeczy – spaniu. Ja też uwielbiam spać, ale zdecydowanie nie przy książkach! Niestety, jest taka jedna pozycja, która uśpiła nie tylko mnie, ale także moją mamę, kiedy próbowała mi ją czytać, a mianowicie Pieśń o Rolandzie. Zdecydowanie najnudniejsza książka, którą przeczytałam w życiu!










Zakochany w swojej osobie. Uważa się za najprzystojniejszego ze wszystkich smerfów. Nie rozstaje się z lusterkiem, gdyż uwielbia się w nim przeglądać. W książkach również możemy spotkać bohaterów przesadnie dbających o swój wygląd. Jednym z moich ulubionych jest Magnus Bane z książek Cassandry Clare :) Czarnoksiężnik uwielbia się wyróżniać i dobrze na tym wychodzi, bo Nocni Łowcy niejednkrotnie zwracają się do niego po pomoc.









Uwielbia żarty i wygłupy. Jego stały dowcip to wybuchający prezent-niespodzianka. Takie wybuchające niespodzianki mieli w swoim asortymencie także bliźniacy Fred i George, stworzeni przez J.K. Rowling. Ba! Oni wypełnili takimi wynalazkami cały sklep na Pokątnej i Wielką Salę, kiedy Harry, Ron i Hermiona zdawali SUMy ;)











Przemądrzały i apodyktyczny, chyba jedyny smerf niezbyt lubiany przez resztę mieszkańców. Stara się wszystkim narzucić swoje zdanie, chociaż zawsze podpiera się autorytetem Papy Smerfa, pisze także książki. Hermiona Granger co prawda książek nie pisze, ale za to bardzo lubi je czytać i nie ma w Hogwarcie takiej księgi, której ona nie miałaby w rękach. Co tu dużo mówić - chodząca encyklopedia wiedzy o Hogwarcie (i nie tylko) :)







Ma duszę muzyka, ale brak mu talentu. Ze swojej trąbki (a także z innych instrumentów) potrafi wydać jedynie dźwięk "tuuuuuuuuuut!". Mimo to, nigdy nie opuszcza swojego instrumentu. Całe szczęście Sydney z książki Colleen Hoover Maybe Someday nie ma takiego problemu, bo swoim głosem potrafi oczarować nawet niesłyszącego (if you know what I mean :D)









Jedyna kobieta-smerf. Jest piękna, dobra i miła, czym szybko zdobyła przychylność (i przy okazji serca) wielu smerfów. Jej hobby to hodowla kwiatów. Uwielbia podlewać je nucąc pod nosem. Cóż, moja ulubiona żeńska postać, zdecydowanie nie wpisuje się do tego kanonu, bo jest nią Katniss Everdeen z doskonale Wam znanej trylogii Suzanne Collinns. Dziewczyna ma charakter, humor, odwagę i wolę walki, właśnie dlatego wielu czytelników pokochało ją od pierwszych stron powieści.








Smerfetka/Smerficzka/Smerfka Ola byłaby zdecydowanie Marzycielką i Ciamajdą, ale że takie smerfy już istnieją, posłużę się trochę swoją kreatywnością i nazwę się smerfem Bałaganiarzem lub Kronikarzem. Zarówno wokół Bałaganiarza, jak i Kronikarza walają się stosy śmieci i rzeczy absolutnie do niczego niepotrzebnych (czyt. papierów, artykułów papierniczych, książek itd.), ewentualnie rzeczy, które mają nadzieję na "drugie życie" ;) Oczywiście Kronikarz zajmuje się także spisywaniem smerfnych historii i dzieleniem się nimi z innymi, czyż nie brzmi cudownie? 






A jakimi Smerfami Wy byście byli? Zapraszam do zabawy! Zapewniam, że jest przednia! 


PS. Tajemną wiedzę o Smerfach, przy okazji pisania tego posta, zgłębiałam za pomocą niezawodnej Wikipedii (link do cudnego spisu wszystkich smerfów), jak i o dziwo - Nonsensopedii. Polecam zajrzeć i powspominać dziecińtwo (i przy okazji trochę się pośmiać, zwłaszcza z drugiego linku) :)

Do napisania!
Ola

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podobał Ci się post? Chcesz na coś zwrócić uwagę? Napisz o tym w komentarzu! Wiedz, że wszystkie sprawiają mi ogromną radość i w miarę możliwości na każdy staram się odpowiedzieć :) Do dzieła!